Nie będę się tu spierać, kto otworzył bramy tego piekła i uwolnił z niego będących tam więźniów, bo wiadomo, że ten co miał wtedy siłę i możność to zrobić.
Będę natomiast sprzeczać się z każdym kto podaje informacje jakoby były to "polskie obozy" oraz że obóz ten powstał by więzić w nim Żydów, bo to szeroko idące zaciemnienie historii naszego zniewolonego narodu.
Zacznę może od tego, że robienie z Armii Czerwonej wybawicieli świata od Hitlera jest za dużym nadużyciem. Sami z Hitlerem tę wojnę ustalali i sami byli najeźdźcą, a że "przyjaciel" w zbrodni Adolf okazał się ukrytym radzieckim wrogiem, Stalin zmienił kurs i z najeźdźcy postanowił - w porozumieniu z USA i Wielka Brytanią, ze swojego kraju zrobić wybawiciela i tym samym całą nienawiść i oskarżenia zrzucić na swojego nowego wroga- Niemcy.
Stąd też misterny plan "wrobienia" Hitlera w mord Katyński (przy okazji pozbywając się wielkiej liczby inteligencji polskiej, która przeszkadzałaby w realizacji tworzenia z Polski radzieckiej republiki.)i innych bestialstw (...)
Obóz w Auschwitz powstał dla Polaków - katolików, Birkenau było miejscem przygotowanym do więzienia Żydów!
Abstrahując od powyższego przy okazji tejże rocznicy zapomniano już a raczej władza nie chce by pamiętać o, wielkim bohaterze uwięzionym w Auschwitz - o rotmistrzu a dzisiaj pułkowniku Witoldzie Pileckim!
Sam wpadł na pomysł by dać się złapać i zamknąć w najgorszym piekle, gdy w szybkim tempie przybywało tam skazańców,wielu z Tajnej Armii Polskiej, by na własne oczy przekonać się dlaczego obóz cieszy się tak złą sławą i pisać raporty, które miały ukazać światu co na prawdę działo się w obozie. Dowództwo przyjęło jego plan i wtedy rotmistrz Witold Pilecki pod przybranym nazwiskiem Tomasz Serafiński przewieziony z łapanki na Żoliborzu w której celowo się znalazł, został więźniem numer 4859. Stworzył w Auschwitz szeroko działający ruch oporu, a jego raporty docierały możliwie regularnie.
http://www.muzeum-ak.pl/slownik/UserFiles/File/raport-rotmistrza-pileckiego.pdf
Po prawie trzech latach gdy padła groźba dekonspiracji postanowił uciec wraz z dwójką innych więźniów, by potem brać udział w Powstaniu Warszawskim i nadal walczyć o wyzwolenie swojej kochanej Ojczyzny, potem w organizacji NIE. Tworzył też siatkę wywiadowczą w powojennym kraju, stał się niewygodny i niebezpieczny dla ówczesnych władz, dlatego dostał rozkaz od gen. Andersa by wyjechał z kraju. Odmówił wykonania rozkazu pomimo, że groziło mu aresztowanie, nie skorzystał z amnestii. Został aresztowany w 1947 roku, torturowaniem zmuszany do podpisywania zeznań.
Jakie piekło zgotowali mu Ci sami "wybawiciele obozu" o których dzisiaj się tak szumnie rozpisują gazety,skoro mówił do swojej żony, że Oświęcim to przy "przesłuchaniach" przez UB to była igraszka?!- tego możemy się już tylko domyślać.
Jego współtowarzysz niedoli Oświęcimskiej niejaki Cyrankiewicz, który w tym czasie był premierem, zamiast kazać go wypuścić, nakazał traktować go jak bandytę i osądzić.
Rotmistrz Witold Pilecki został skazany na karę śmierci za zdradę narodu ( wyrok wycofano w 1990 roku). Strzałem w tył głowy został zamordowany 25 maja 1948 roku. Ciało jego zakopano pewnie w jakimś ośmieszającym go nawet po śmierci miejscu i do dziś dnia nie odnaleziono jego szczątków by móc pochować go z honorami godnymi takiej wielkiej wagi Bohatera Narodowego.
Dziś wielu zastanawia się dlaczego jego najbliższa rodzina nie dostała zaproszenia na obchody rocznicy wyzwolenia obozu, nie ma dla nich podobno miejsca.
Domyślam się dlaczego. Dzieje się tak ponieważ po dziś dzień chwała i blask rotmistrza są nieporządne przez władzę szeroko pojętą, boją się go jak wtedy.
Już zauważyli, że wyrok, zabójstwo i zakopanie go w nieznanym miejscu nie unicestwiło pamięci o nim! I chociaż będą dyskredytować jego samego i jego rodzinę, będą zapraszać jako najważniejszego Bartoszewskiego -tego który był razem z Rotmistrzem w transporcie do obozu, który w tym obozie razem z Witoldem przebywał, ale który z powodu złego stanu zdrowia został z tego obozu wypuszczony do końca nie wiadomo w jakich okolicznościach, podczas, gdy inni chorzy, gdy w swej chorobie się poddali, opuszczali obóz kominem (sam Witold chorował ciężko trzykrotnie),a jego katów nazywać wyzwolicielami, płk.Witold Pilecki nadal będzie autorytetem moralnym i wielkim Bohaterem dla wielu Polaków!
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROWI!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz