kard. Stefan Wyszyński

"NA KAŻDYM KROKU WALCZYĆ BĘDZIEMY
O TO, ABY POLSKA - POLSKĄ BYŁA!
ABY W POLSCE - PO POLSKU SIĘ MYŚLAŁO!"
kard. Stefan Wyszyński

niedziela, 15 lutego 2015

Pogrzeb NIEZŁOMNYCH dzień po 73 rocznicy powstania Armii Krajowej

           Wczoraj minęła 73 rocznica powstania Armii Krajowej.
Armia Krajowa powstała 14 lutego 1942 r. z przekształcenia Związku Walki Zbrojnej na rozkaz
gen. Władysława Sikorskiego. Pierwszym jej dowódcą został gen. Stefan Grot - Rowecki.
Jej priorytetem miało być powstanie wspierane przez siły aliantów, lecz przede wszystkim jej działania opierały się na sabotażu i dywersji.
Była ona najlepiej zorganizowanym, najliczniejszym i najsilniejszym ruchem oporu podczas 
II wojny św. w Europie.
            Dzisiaj w Orłowie (gm. Wydminy, pow. giżycki) odbył się pierwszy w Polsce uroczysty pogrzeb dziewięciu ekshumowanych wyklętych, niezłomnych żołnierzy 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.
Zginęli oni w bitwie pod Gajrowskimi, która była największą bitwą podziemia niepodległościowego w tamtych rejonach.Około 130 żołnierzy NZW zostało napadniętych podczas postoju przez 1,5 tysięczny oddział NKWD, KBW, UB i LWP. Jak podają źródła historyczne, w bitwie zginęło od 16 do 22 partyzantów. W tych latach partyzanci nie mieli możliwości pochować zabitych kolegów ani zabrać ze sobą ich ciał
Ciała dziewięciu poległych pochowała kilka dni po bitwie wraz ze swym bratem Stefania Gazda.
Dopiero w 1994 roku byli żołnierze podziemia z Białegostoku w miejscu mogiły poległych w bitwie postawili pomnik.
Kilku żołnierzy z oddziału żyje do dziś ( jeden z nich był na pogrzebie – żegnał swoich kolegów dotykając trumien)
Z ekshumowanych szczątków udało się zidentyfikować tylko por.Jana Boguszewskiego ps. "Bitny"
Uroczystości rozpoczął wykładem wprowadzającym Leszek Żebrowski, następnie została odprawiona uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ordynariusza diecezji ełckiej bp Jerzego Mazura.Po czym odbyła się ceremonia na cmentarzu gdzie przemawiali min. Witold Stypułkowski prezes Narodowych Sił Zbrojnych oraz Maciej Prażmo prezes Zarządu Okręgu Warmińsko-Mazurskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, wicemarszałek województwa warmińsko - mazurskiego. a także syn dowódcy 3. Brygady Wileńskiej kpt. Romualda Rajsa - również Romuald Rajs ( jego ojca skazano 1 października 1949 na karę śmierci  w pokazowym procesie). 
Trumny zostały złożone do grobu z honorami wojskowymi.
W uroczystości  nie zabrakło także Andrzeja Pileckiego syna płk. Witolda Pileckiego
Niestety nie pofatygował się prezydent Polski ani Premier ani Minister Obrony Narodowej ani nawet sekretarka z kancelarii jednego czy drugiego. Słowem nie było nikogo kto miałby podnieść rangę uroczystości do państwowej.
Najwyraźniej nasi wielce nam panujący mają takie względy tylko dla oprawców Polski i Polskich Żołnierzy.
Gołym okiem widać, że oni wszyscy trzęsą portkami na samą myśl o tym, że chwała i autorytet naszych Niezłomnych mógłby rozlać się wielką falą na całą Polskę i obudzić Polaków z letargu, że mogłoby się znaleźć wielu chętnych do naśladowania takich wspaniałych bohaterów.
Drżyjcie więc wy wszyscy, którzy pozwalaliście i nadal pozwalacie na rozgrabianie Naszej Ojczyzny, którzy niszczycie naszą tradycję i kulturę, Drżyjcie bo Polska była jest i będzie jak Feniks i zawsze odrodzi się z popiołów. A jeśli tego nie wiecie to najwyraźniej nie potraficie czerpać mądrości z potężnej nauki jaką jest Historia.

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!!!!!!!!!!!!!




Wczoraj minęła 64 rocznica zamordowania mjr. "Łupaszki" (8.02. z salon24)

    Dokładnie wczoraj 8.02 o 20.15 minęła 64 rocznica morderstwa strzałem w tył głowy    mjr.Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" jednego ze wspaniałych niezłomnych lecz wyklętych żołnierzy II RP.

Dla tych co nic nie wiedzą:
mjr. Szendzielarz we wrześniu 1939 roku walczył w szeregach 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich. Następnie działał w konspiracji  oraz w oddziałach leśnych. Stanął na czele tzw. "Brygady Śmierci" czyli partyzanckiej 5 Brygady Wileńskiej  – Oddział walczył z niemiecką policją, litewskimi kolaborantami i partyzantką sowiecką . 
W ciągu roku brygada stoczyła kilkadziesiąt potyczek i akcji zbrojnych. Ale najsłynniejszym zwycięstwem było rozgromienie  kompanii Wermachtu we wsi Worziany w 1944 roku .
Gdy Brygadę otoczyły wojska radzieckie, została ona rozwiązana przez "Łupaszkę". Wraz z ochotnikami przedostał się na Białostocczyznę i na nowo stworzył oddział.
Miał niezwykły talent przywódczy i organizacyjny bo już po kilku miesiącach dowodził prawie 300 podkomendnymi, którzy walczyli z  komunistycznym reżimem i chronili cywilów przed bandytami. 
Odnosili sukcesy dzięki znakomitej taktyce majora Zygmunta Szendzielarza. 
We wrześniu 1945 roku brygada została zdemobilizowana przez Komendę AK.                    
Wtedy to "Łupaszka" przeniósł swe działania na Pomorze Gdańskie.
 W 1947 r. zakończył walkę i żył w ukryciu na Podhalu . 
Niestety już po roku komuniści odnaleźli go  i aresztowali.
Po wielomiesięcznym śledztwie podczas, którego brutalnie go torturowano został skazany na 
18-krotną karę śmierci.
Wyrok został wykonany w więzieniu na Mokotowie strzałem w tył głowy tzw. metodą katyńską, 
a jego wykonawcą był kat Aleksander Drej (nigdy nie poniósł za to żadnych konsekwencji i zmarł w latach '90 do końca życia pobierając wysoką resortową emeryturę.)                                                     Jego zwłoki zostały zakopane w bezimiennym grobie. Na szczęście udało się odnaleźć jego szczątki w 2013 roku podczas prac ekshumacyjnych na "Łączce".
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROWI!
Polecam pobierać, przeczytać i udostępniać!!!! :  http://www.nowastrategia.org.pl/ksiazka-o-zolnierzach-wykletych-za-darmo/

Ostatni gasi światło ( z salon24)

Pomimo sprzeciwów z każdej możliwej strony rząd chce sprywatyzować kolejne siły napędowe naszej gospodarki tym razem padło na Kopalnie i  Polską Żeglugę Bałtycką.
Po pozbyciu się już większej ilości strategicznych spółek do sprzedania zostało już nie wiele. Dzisiejszy rząd postanowił do końca  swej marnej kadencji wycisnąć z umęczonej już Polski ile się jeszcze da i zabiera się za Żeglugę, Lasy, których nie udało się zdobyć w nocnym głosowaniu ale i tak są kwestią najbliższego czasu, Elektrownie - związkowcy z Turka walczą o elektrownie Adamów( http://www.radiomaryja.pl/informacje/zwiazkowcy-z-turka-walcza-o-elektrownie-adamow/)Kopalnie, te ostatnie z pewnością są twardym orzechem do zgryzienia ze względu na Związki Zawodowe. W poniedziałek ma odbyć się strajk generalny w JSW ( http://www.radiomaryja.pl/informacje/w-poniedzialek-strajk-gornikow-ze-wszystkich-spolek/ ) ale i z takim problemem jaśnie panujący są w stanie sobie poradzić.
Każdy możliwy sektor gospodarczy zostaje wzięty w obroty.
Przegłosowano wprowadzenie upraw Genetycznie Modyfikowanych, które nie dość, że zrujnują nam zdrowie to dokładnie to samo zrobią z rodzimym rolnictwem.
Wybory samorządowe, których  przebieg  były za pewne próbą przed nadchodzącymi wyborami centralnymi i prezydenckimi dały władzy sygnał, że może robić co chce. 
Zastanawiające jest ile jeszcze Polacy są wstanie udawać, że pada deszcz gdy plują.
Co musi się wydarzyć żeby naród wyszedł na ulicę? 
Czy na prawdę zniewolenie umysłów ogółu Polaków dobiegło do końca? Czy z ducha walki, który przez wszystkie lata i tej niewoli 123 letniej i tej, która trwała od 1939 roku do czasu rzekomego odzyskania nieodległości po okrągłym stole nie zostało już nic?! 
Nie udało się nas wykończyć na polu bitwy więc wykańcza się nas ekonomicznie, paraliżując przy tym nasze umysły. Dziś już niewielu udało się przed tą, jak ją ładnie nazwał Pan Wojciech Sumliński w swojej książce, lobotomią uciec.
Czy dojdzie do tego, że ostatni trzeźwo myślący będzie musiał zgasić światło nadziei na wolną Polskę?.

Czaszka "Lalka" odnaleziona! (z salon24)

"Nr S.102/14/Zk 
W Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie prowadzone jest śledztwo (sygn. 102/14/Zk) w sprawie zbrodni komunistycznej, dokonanej przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od 23 października 1963 r. do dnia 2 stycznia 1967 r. w Lublinie, polegającej na przekroczeniu uprawnień poprzez niewydanie osobom uprawnionym zwłok Józefa Franczaka oraz przekazaniu bez zgody krewnych czaszki Józefa Franczaka, do celów naukowych, publicznej uczelni medycznej.
W toku prowadzonego postępowania w dniu 11 grudnia 2014 r. zabezpieczono wymacerowaną czaszkę ludzką mogącą być czaszką Józefa Franczaka oraz uzyskano dalszy materiał dowodowy pozwalających na przeprowadzenie specjalistycznych badań antropologicznych.
W dniu 15 grudnia 2014 r. prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zlecił Pracowni Antropologii i Odontologii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu wykonanie badań porównawczych i opracowanie opinii sądowo-lekarskiej.
Na podstawie analizy antropologicznej i odontologicznej wyznaczeni biegli stwierdzili pełną zgodność indywidualnych cech budowy badanej czaszki z twarzą Józefa Franczaka.
W konkluzji biegli sformułowali jednoznacznie i kategorycznie brzmiący wniosek, że poddana procesowi identyfikacji czaszka ludzka jest czaszką Józefa Franczaka, zamordowanego 21 października 1963 roku.
Postanowieniem z dnia 14 stycznia 2015 r. odnalezioną czaszkę Józefa Franczaka zwrócono synowi pokrzywdzonego, Markowi Franczakowi – celem dokonania jej pochówku, zgodnie ze zgłaszanym wcześniej żądaniem.
Lublin, dnia 28 stycznia 2015 r.
Naczelnik Oddziałowej Komisji
Ścigania Zbrodni przeciwko
Narodowi Polskiemu w Lublinie
prokurator Jacek Nowakowski"

Dla niezorientowanych sierż. Józef Franczak pseudonim „Lalek” był ostatnim żołnierzem antykomunistycznego podziemia niepodległościowego.
Zginął w obławie SB 21 października 1963 roku. Po przeprowadzeniu sekcji, zwłoki
„ Lalka” zostały złożone w bezimiennej mogile na cmentarzu komunalnym w Lublinie.
W 1983 roku rodzina dostała pozwolenie na przeniesienie zwłok ale wtedy okazało się, że ciało pozbawione jest głowy!
W mojej ocenie miało to służyć ostatecznej zemście i upodleniu sierż. Franczaka.
Teraz nasz Niezłomny bohater może spoczywać w pokoju wbrew chęciom i największym staraniom bestii z UB i SB.
To wspaniała wiadomość, długo oczekiwana przez wielu!